Noc Muzeów

cover photo FB

Uczestnicy Nocy Muzeów w odnowionej siedzibie Teatru Lalek Arlekin będą mogli zwiedzić sale widowiskową oraz zobaczyć 3 wystawy:

• Sala kameralna – wystawa „Lalki dozwolone od lat 18” (wstęp za okazaniem dowodu osobistego)
• Galeria A – Dariusz Młynarczyk „Archiformy”
• Galeria A – Akwarium – Józef Wilkoń „NIETOPERZ, NIE RYBA, NIE TEATR”

„Lalki dozwolone od lat 18” 
Wyjątkowa i niepowtarzalna okazja do obejrzenia lalek, które grały w Arlekinowskich spektaklach. Eksponaty zostały dobrane w szczególny sposób – wszystkie pochodzą ze sztuk wyłącznie dla widzów dorosłych i prezentują uroki, których nieletni podziwiać nie powinni. Nigdy wcześniej nie przebywali tak blisko siebie mnich z powieści „Dekameron”, Telimena i ksiądz Robak z „Pana Tadeusza” oraz dziewczyny Andaluzji z „Carmen”. Dołączą do nich także Pelasia i jej adorator (postaci-genitalia) ze sztuki „Dura sex sed sex” inspirowanej tekstami Juliana Tuwima. Wszystkie postaci zaprezentują się w pełnej krasie.

Dariusz Młynarczyk „Archiformy”
Archiformy to postindustrialne formy zestawione z biomorficznymi, układające się w kształty ryb, oka, kół, księżyca, dziwnych narzędzi, czasami zaś wpisany jest w to człowiek-fantom. Klimat tych prac, być może ze względu na zastosowany złoty kolor, przywodzi na myśl wschodnie ikony, zaś dekoracyjna geometryzacja, deformacja kształtów nakłada się na symbolikę znaków-przedmiotów, mimo że autor nie narzuca widzowi jednoznacznej interpretacji. Możemy jednak podpowiedzieć, że na wystawie znajdzie się kilka prac inspirowanych postacią Arlekina.
Wielowątkowa tematycznie, stylistycznie i warsztatowo twórczość Darka Młynarczyka wymyka się jednoznacznym definicjom. Artysta bezustannie eksperymentuje z formą i stylistyką, działając na pograniczu kilku dziedzin sztuki w poszukiwaniu własnego stylu. Prezentowane na wystawie prace nazywane są przez artystę Archiformami. Sam artysta wyjaśnia, że są to dzieła kojarzące się z archeologią i prehistorią, kulturami pierwotnymi np. Inków czy Azteków, nowoczesną architekturą i konstruktywizmem, z kulturą postindustrialną, której szczytowym osiągnięciem jest maszyna – dostrzeżona i nobilitowana już przez futurystów.


Józef Wilkoń „NIETOPERZ, NIE RYBA, NIE TEATR”
W szklanej gablocie niczym w wielkim akwarium można oglądać zawieszone w przestrzeni wielkie drewniane i metalowe ryby. Między nimi odnajdziemy smoki i tytułowego nietoperza. Obiekty należą do realizowanego od 1991 roku cyklu przestrzennych ilustracji, czyli zwierzyńców z drewnianych bali i blachy. Artysta wykorzystuje naturalne faktury i struktury drewna, czasami wzbogacając je o kolor. Patrząc na jego prace ma się wrażenie, że dane drzewo zawsze było rybą, a Wilkoń tylko pozwolił mu popłynąć…

Na początku lat 90. XX wieku Józef Wilkoń zainteresował się rzeźbą, która szybko stała się dla niego równie ważną dziedziną twórczości jak ilustracja. Poszukiwał nowych środków wyrazu, a pomógł mu w tym przypadek - zabawa z dziećmi przyjaciół. To wtedy powstały pierwsze trójwymiarowe zwierzęta z drewna. Wilkoń nazwał je ilustracjami przestrzennymi. Jednak z biegiem czasu rzeźby stały się osobnymi dziełami. Z drewna i blachy artysta stworzył olbrzymie bestiarium - "Arkę Wilkonia" - czyli ryby, ptaki, nietoperze i mnóstwo innych zwierząt, które nieustannie wędrują i są wystawiane w coraz to nowych miejscach w Polsce i na świecie. O swej artystycznej ewolucji Wilkoń mówi:
„Malowałem tuszem i akwarelą, z gestu. Moją ambicją było uchwycić ruch i charakter zwierzęcia jednym pociągnięciem dużego pędzla. Teraz rolę pędzla spełniają uderzenia siekiery czy pociągnięcia elektrycznej piły - moje zwierzaki są zrobione kilkunastoma ciosami”.