Anioły i inne Zjawy 16 lutego wernisaż wystawy Grzegorza Kwiecińskiego

Kwieciński Odlot

 

Galeria A „w piwnicy”
Grzegorz Kwieciński
„Anioły i inne zjawy” – życie/praca/jubileusz
Wernisaż: czwartek, 16 lutego 2017 r.  godz. 18.00
Wstęp wolny
Wystawa otwarta do 15 marca

Artysta….
Grzegorz Kwieciński - artysta-plastyk, performer, scenograf, reżyser teatru lalek, wykładowca Akademii Teatralnej. Ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nałęczowie w 1977 r. Jest absolwentem Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (kierunek wychowanie plastyczne, specjalizacja – grafika (dyplom z wyróżnieniem w pracowni Danuty Kołwzan-Nowickiej) oraz reżyserii lalkowej PWST w Białymstoku. Od 1978 roku prowadzi własny Teatr Ognia i Papieru. Kierował też instytucjonalnymi teatrami lalek w Opolu i w Łodzi, szefował kilku teatralnym festiwalom, wciąż reżyseruje w teatrach lalkowych i dramatycznych wielu miast polskich (ma w dorobku ponad 80 realizacji teatralnych). Przyjęty do ZPAP w 1982 r. Z Łodzią związany jest od roku 1990. W swoim autorskim, plastycznym Teatrze Ognia i Papieru, nierozerwalnie związanym także z działalnością malarską - zrealizował wiele spektakli, najczęściej jednoosobowych, w których mierzy się z przemijaniem życia ludzkiego, jego kruchością, nietrwałością, marzeniami. Kwiecińskiego interesuje relacja między twórcą i jego dziełem, akt tworzenia i unicestwiania twórczości, konstrukcja destrukcji. Zwłaszcza jego wczesne spektakle wykorzystywały niewielkie formy papierowych figur poddanych działaniu ognia w przestrzeni niewielkiej sceny-kubika. W późniejszych spektaklach Kwieciński zaczął częściej wychodzić w przestrzeń otwartą czy pofabryczną. Swoje performanse prezentował na najważniejszych festiwalach teatralnych w Polsce i na świecie (ponad 80 artystycznych podróży zagranicznych po Europie, Azji i Ameryce). W każdej z prac, niezależnie od dziedziny sztuki buduje dramaturgię w obrębie gry z samym znakiem plastycznym, którego kształt i symbolika wywołują uniwersalne skojarzenia i interpretacje. Jego spektakle są na pograniczu działań teatralnych i instalacji plastycznych, towarzyszy im często wykonywana na żywo muzyka. Papier, metal, drewno czy sznurek to podstawowe tworzywa jego dzieł. Ogień jest animatorem dla form plastycznych wykonanych z tkaniny, papieru lub tektury, stanowi także podstawowy wyraz artystyczny jako środek ekspresji i światła.
Jako artysta plastyk Grzegorz Kwieciński wystawiał swoje prace – początkowo przede wszystkim plakaty teatralne i projekty scenograficzne, a z czasem grafiki, malarstwo, prace przestrzenne w drewnie i kolaże – na 15 wystawach indywidualnych i 25 wystawach zbiorowych. Jest laureatem wielu nagród i wyróżnień zarówno w dziedzinie teatru, jak i sztuk plastycznych. Wśród nich są m.in. specjalna nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz nagrodą ZASP – tzw. statuetka „Henryka” – za wybitnie osiągnięcia w dziedzinie teatru lalek.
Wystawa jest nieformalnym jubileuszem artysty - zbiega się idealnie z jego jubileuszem życiowym (60 lat) i zawodowym (40 lat pracy artystycznej).

Wystawa…
Wystawa Grzegorza Kwiecińskiego w Galerii A nosi tytuł: ANIOŁY i INNE ZJAWY. Jest krótką retrospektywą i wyborem niektórych działań artysty z przestrzeni ostatnich lat. Składają się na nią prace z cyklu "Piekło/Niebo" i plakaty, które towarzyszyły wybranym akcjom artystycznym Kwiecińskiego w ciągu 40 lat jego twórczej działalności a także cykl „Aniołów” i wczesne prace olejne. Znajdą się na niej zarówno „obiekty” używane w spektaklach, jak też integralne, autonomiczne dzieła sztuki.
Cykl „Piekło/Niebo” powstawał od 2005 roku. Zapoczątkował go czarny Anioł wypalony na europalecie. Otrzymał tytuł „Odlot”, taki sam jak jeden ze spektakli Teatru Ognia i Papieru. Następnie powstały dwie kolejne plansze o wymiarach metr na metr, które były inspiracją do spektaklu „Pastorałka” w Teatrze Lalek w Rabce. Później kolejne prace – „Apage”, „Giordano”, „Graal”, prezentowane w kolejnych edycjach Międzynarodowego Biennale Obrazu Łódź - Polska "QUADRO-ART". Obrazy te, czy też obiekty, powstawały z rekwizytów Teatru Ognia i Papieru lub przedmiotów znalezionych, choćby w lesie. Kompozycja Graal to cynowe naczynie do zbierania żywicy przytwierdzone do podłoża kutym gwoździem. Cykl powstawał z użyciem naturalnego ognia, kompozycje płonęły tak, jak obiekty czy scenografia w Teatrze Ognia i Papieru: uskrzydlone krzesła, drabina ze spadającym, tekturowym człowieczkiem.
Działaniom teatralnym Grzegorza Kwiecińskiego towarzyszyły zawsze plakaty. Są one integralną częścią wystawy. Były prezentowane m.in. na Międzynarodowym Biennale Plakatu w Warszawie i Rzeszowie czy, Biennale Plakatu Polskiego w Katowicach.
Z nieco innego "Ognia", jak to u Kwiecińskiego bywa, ognia uskrzydlonego, pochodzą „Anioły”. Motyw lotu, skrzydeł w twórczości artysty przewija się właściwie we wszystkich jego pracach. Anioły wykonane techniką collage posiadają jeszcze jedną cechę – udział przypadku. Prace te powstawały
w dużej części w Krakowie, gdzie Kwieciński przebywa każdego roku przez kilka miesięcy. Mieszkając tam bywa w teatrach, muzeach, knajpkach, porusza się tramwajami i ślady tego istnienia w postaci różnego rodzaju biletów, wejściówek odnajdujemy w aniołach powstałych z kawałków różnego gatunku papieru. Można powiedzieć, że prace te są swego rodzaju „pamiętnikiem”. 

Media o sztuce Kwiecińskiego…
(...) Materia tego teatru jest dosłownie uboga. Zwykły papier, klej, sznurek, nici, nożyczki, świece, ogień. Z papieru wycinane są ludzkie sylwetki, uskrzydlone drabinki, koła, pojedyncze dłonie, skrzydła. Nie ma bowiem w tym teatrze wyraźnego przedziału miedzy światem ludzkim a przedmiotowym, między antropomorficzną figurką a rekwizytem czy scenografią. Wszystkie te elementy występują w roli znaków czy symboli — na ogół czytelnych, bo wyprowadzonych z katalogu naszego zbiorowego gatunkowego i kulturowego doświadczenia. Wszystkie też dzielą ten sam los: spalają się w ogniu – jak równe wśród równych ofiary bezwzględnej przemocy... Wątki twórczości poetyckiej demiurga tego teatru, malarskiej i graficznej niekiedy stanowią podstawę scenariuszy jego spektakli lub towarzyszą im w formie wyodrębnionych ekspozycji. (…)
„Nieobliczalność” i niszczycielska skuteczność ognia powodują przy tym, że każda realizacja tego samego scenariusza różni się od poprzedniej. Jest w tym teatrze coś z ducha sztuki efemerycznej.
Mimo wszelkich różnic fabularnych, scenariusze Kwiecińskiego traktują o jednej sprawie: o ludzkim, odwiecznym dążeniu do egzystencji piękniejszej i szlachetniejszej niż pospolita, o dążeniu, które z reguły kończy się klęską...
Oglądając teatr Kwiecińskiego, trudno jednak pozbyć się myśli, że głównym jego bohaterem jest ogień: niszczący, okrutny ale wspaniały zarazem, urzekający wizualną urodą i siłą. I chyba tkwiący w nas samych... (...)
Ireneusz J . Kamiński, „Projekt” 1/1984

(…) W 1978… Ognisko okazało się ładnym środkiem wyrazu i zapadła decyzja, by zapłonęło wszystko. Tak powstał pierwszy spektakl "Cyrk", gdzie pojawiła się postać towarzysząca wszystkim scenom ni to anioła, ni to pierrota, z rozłożonymi rękami, skrzydłami. Nie była to postać do końca anielska, ale opiekowała się wszystkimi zdarzeniami na terenie gry. Te skrzydła zaczęły pojawiać się w kolejnych spektaklach, także stolikowych, także w grafikach. Bywało bowiem tak, że najpierw powstawał cykl grafik, a potem spektakl. Skrzydła przypinane krzesłom, ludziom, drzewom, dziwnym stworom przerodziły się w anioły… (…)
Związek Polskich Artystów Plastyków okręgu łódzkiego kilka lat temu zorganizował wystawę Quadro-Art, na której artyści musieli zmieścić swoje prace na płaszczyźnie metr na metr. Kwieciński wykorzystał deski z europalet (mają co najmniej centymetr grubości i można w nich nawet rzeźbić), zbił kwadrat o boku metra i wypalił na nim... anioła. Z czasem stworzył też przeciwieństwo tej postaci - białego anioła i zaraz zrodził się pomysł na tryptyk. W środek wstawił Kwieciński postać, która również często pojawia się w jego teatrze - był to człowiek-krzyż.
Cykl "Aniołów Kwiecińskiego" powstawał w technice mieszanej, także w kolażu z użyciem rzeczy znalezionych, ready-made'ów. Doskonale sprawdzały się bilety wstępu na spektakl Andrzeja Seweryna (na jego słynne Szekspirowskie monologi), zapisy nutowe, bilety tramwajowe, srebrna folia po czekoladzie...
- To wynika z zainteresowania symboliką przedmiotu, ale przedmiotu wziętego z natury lub przedmiotu, który już coś "przeżył" - wyjaśnia Kwieciński. - Materiałem nie może być plastyk. Tego typu rzeczy mnie nie interesują. To musi być kamień, kawałek drewna, próchno, które w nocy fosforyzuje. Często z moimi bliskimi wyjeżdżamy nad Zalew Sulejowski. Chodzę tam po lesie. Za czasów mojej wczesnej młodości w sosnach spotykało się kubki do ściągania żywicy. Drewno było nacinane w skosy, a na dole umieszczany był cynowy kubek. Teraz na te kubki można natknąć się, zagrzebane w liściach, mchu. Zebrałem kilka. Są to świetne rekwizyty dla teatru. Z takiego kubka gwoździa zrobiłem pracę "Graal", co już buduje pewną metaforę…
Łukasz Kaczyński, Anioły, benzyna i napalm, Polska Dziennik Łódzki nr 109/2012

Mecenasi Galerii A                                                                                     Patronat Medialny

bajkowaselgros2                              logo radio lodz male