Mokra robota - wernisaż Agnieszki Andruszkiewicz

ZAPROSZENIE Andruszkiewicz galeriA

 

 

Galeria A „w piwnicy”
Agnieszka Andruszkiewicz
„mokra robota”

Wernisaż: czwartek, 17 listopada 2016 r.
 godz. 18.00

Wystawa będzie prezentowana do 12 grudnia 2016 r.
Wstęp wolny.

Agnieszka Andruszkiewicz zajmuje się papierem czerpanym od kilkunastu już lat, a swoją przygodę z tym medium rozpoczęła na studiach w Instytucie Papiernictwa i Poligrafii Politechniki Łódzkiej. Papier towarzyszył jej w kolejnych wyzwaniach zawodowych, takich jak praca w przemyśle, Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi, gdzie prowadzi zajęcia z projektowania konstrukcji opakowań czy podczas zakończonych w tym roku studiów doktoranckich w Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Papier wykorzystuje również do osobistego, twórczego rozwoju, którego efekty prezentuje na wystawach indywidualnych, podsumowujących niejako etapy jej artystycznych poszukiwań – subtelnych refleksji na temat natury, popartych eksperymentami warsztatowymi.
To sztuka bardzo osobista i delikatna, pełna wewnętrznej ekspresji i niejednoznaczności, dająca widzowi szerokie pole do interpretacji, a zarazem o dużych walorach dekoracyjnych. Punktem wyjścia do zrozumienia jej niuansów jest technika czerpania papieru, polegająca na spontanicznym, niekontrolowanym kształtowaniu masy z włókien celulozowych, a następnie barwienia i łączenia kolejnych warstw masy „na mokro”. W mokrym jeszcze, choć już zaczerpniętym i uformowanym papierze artystka zatapia pakuły, źdźbła traw, płatki kwiatów, dopełniające jej uniwersalne pejzaże – bo taki temat wybrała dla najnowszego, zrealizowanego latem 2016 roku w rodzinnym Głownie cyklu 22 prac.

To kompozycje średniego formatu, składające się z dynamicznie ukształtowanego (chluśnięciami z sita) partii nieba o poszarpanych, nieregularnych brzegach, połączonego za pomocą pakuł i traw ze statyczniejszą, choć równie niejednorodną fakturowo i kolorystycznie dolną partią ziemi. Mamy tu zatem iście malarski gest, poparty feerią barw: przełamanych, ciepłych, wysmakowanych w obrębie kilku zaledwie odcieni brązów, żółcieni, pomarańczy, błękitów, bieli. To efekt korzystania z naturalnych barwników, takich jak kurkuma, dających ciekawe efekty w połączeniu z „przemysłowym” brązem, którego nasycenie autorka efektownie stopniuje w partiach ziemi, sugerując różne warstwy gleby. Kompozycje te dają nam bowiem dwa różne punkty odbierania rzeczywistości: zaglądamy w głąb ziemi, w którą zatopione są trawy i pakuły, nabieramy oddechu w prześwitującej, lekkiej partii środkowej i zderzamy się z masą rozedrganych i poszarpanych (wiatrami?) chmur – tak charakterystycznych dla polskiego krajobrazu. Agnieszka nie przedstawia jednak konkretnych miejsc i zdarzeń, kompozycje wywiedzione są z jej wyobraźni i zmierzają w stronę abstrakcji. Są wyrazem tęsknoty autorki za naturą, ekspresją żywiołów, wszechobecnym w przyrodzie kolorem i związaną z nim (dobrą) energią. Tych, którzy znają wcześniejszą twórczość artystki może więc zdziwić to odejście od estetyki japońskiego minimalizmu na rzecz zabawy fakturą i barwą.
Ona sama źródeł inspiracji, być może podświadomych, upatruje w łowickim pasiaku i swojej fascynacji folklorem ale też w buddyzmie, którym się ostatnio zainteresowała. To niewątpliwie kolejny, ważny krok w jej artystycznym rozwoju, tak wewnętrznym, jak i warsztatowym, gdyż Agnieszka zawsze z wielkim szacunkiem i pokorą podchodziła do techniki czerpania papieru.
W najnowszych pracach dodała do tego element spontanicznej zabawy – mokra robota, jak nieco dwuznacznie można określić tę technikę – daje jej wiele radości, oddechu i dobrej energii, którą pragnie podzielić się z widzem. Warto zabrać ją do domu z wystawy, także dosłownie, gdyż wszystkie prezentowane papiery można kupić od autorki. 

                                                                                                  Monika Nowakowska